Shirazy 15 razy ~ Degustacja win ze szczepu shiraz/syrah

shiraz_syrah

Ja wiem, zbliża się Sylwester, potem tanecznym krokiem przybędzie do nas karnawał – wypadałoby nie wypuszczać z ręki smukłego kieliszka wypełnionego jakimś dobrym winem musującym. A ja chcę pić syrah! Szczególnie zimą, kiedy temperaturę na zewnątrz chętnie zrównoważyłabym słońcem i rozgrzewającymi aromatami ukrytymi w winach zrobionych z tego szczepu, który poza Europą zwany jest shirazem. …

Na luzie ~ Pure Shiraz – Pinotage Blend Schalkenbosch Estate Western Cape South Africa 2013

W reklamie tego wina widziałabym koniecznie ludzi młodych, opalonych i generalnie aktywnie spędzających czas. No, może z wyjątkiem tych okazji, kiedy trzeba zrobić grilla albo piknik i usiąść z przyjaciółmi na kocu. W kolejnym odcinku spod znaku Faktorii Win stawiam przed Wami butelkę z kraju, w którym jest teraz (zawsze?) ciepło i przyjemnie. Witajcie w …

Jak to jest z tymi winami z drugiego końca świata? ~ Old Man Creek Shiraz South Eastern Australia 2012 z Marks&Spencer

„Shiraz z południowo-wschodniej Australii nie może być zły” – pomyślałam sobie jakiś czas temu, sięgając po tę pozytywnie pomarańczową butelkę w M&S. I faktycznie, to nie jest złe, ale ostatnie degustacje, w których miałam <dziką> przyjemność uczestniczyć, podniosły poziom moich oczekiwań wobec młodych win. Krwista, przejrzysta czerwień zapowiadała lekkie i nieskomplikowane ciało. Bukiet okazał się …

Całkiem nieprestiżowy dżem ~ Queensland Cellars South Eastern Australia Shiraz 2012

I znów mój ulubiony szczep z bogatej w shirazy i syrahy oferty Biedronki, tym razem z południowo-wschodniej Australii. Podałam je solo, jako czerwone zakończenie wieczoru z sushi i chardonnay. Kosztowało mnie 14,99 i oczywiście spodziewałam się po tym winie raczej stołowej prostoty, niż eleganckich bukietów. Nie rozczarowałam się ani w jedną, ani w drugą stronę. …

Kawaler pachnący, acz bez charakteru ~ Callia Rupes San Juan Shiraz Malbec 2012

Kolejna odsłona z nowoświatowej oferty Biedronki. Kupaż z północno-zachodniej Argentyny zaserwowała mi przyjaciółka, kiedy wybrałam się do niej na ploty. Rupesa zagryzałyśmy serem brie, orzechami włoskimi i czerwonymi winogronami i od razu powiem - pasowało. Po nalaniu do kieliszka wizualnie wino prezentowało się zachęcająco: bardzo ciemne i nieprzejrzyste bordo z fioletowymi refleksami obiecywało intensywność aromatów …