Córka, matka i babcia ~ Trzy wina Campo Viejo

campo_viejo_reserva

Wszyscy już chyba wiedzą, że w przypadku znakomitej większości win powiedzenie „im starsze, tym lepsze” jednak się nie sprawdza. Oczywiście zawsze jest to kwestia dyskusyjna – starsze wino, co do którego ja będę mieć zastrzeżenia (do starszych win podchodzę z niejakim dystansem), może bardzo smakować komuś innemu (na przykład fanowi likierowych czy konfiturowych aromatów spod …

Hiszpania na każdy dzień ~ Dzień 3: The Wine Love Gran Cerdo 2015

gran_cerdo

Pisałam wczoraj o winie od The Wine Love z regionu Rioja, która była pewnym manifestem miłosnym. Dziś wino-manifest o zgoła innym charakterze. Oto historia pewnego wkurzenia. Porządnego wkurzenia na wyrachowanych i pozbawionych wyobraźni bankierów. Oto Wielka Świnia. Opowieść zaczyna się wtedy, kiedy winiarz Gonzalo Gonzalo ubiega się o kredyt na rozkręcenie swojej winiarni. Kolejne banki …

Hiszpania na każdy dzień ~ Dzień 2: The Wine Love Devilish 2015

devilish

Dziś miała być Katalonia, ale dla odmiany zrobimy skok do dobrze znanego hiszpańskiego regionu Rioja, skąd pochodzi wino-manifest o jednej z najlepszych etykiet w historii, moim skromnym zdaniem oczywiście. Producent Gonzalo Gonzalo (to imię i nazwisko) specjalizuje się zresztą w winach-manifestach i tym razem jest to manifest miłosny, zainspirowany filmem Ed Wood Tima Burtona. Przejdźmy …

¡Per aficionados! ~ Degustacja win z Kastylii i León

el_rescatado_prieto_picudo

Uwielbiam takie wydarzenia, jak to, o którym Wam opowiem, bo odkryłam dwa nowe rdzennie hiszpańskie szczepy. Co ciekawe, próbowałam też win z dobrze znanych i popularnych odmian zarówno białych, jak i czerwonych winorośli. Jednak ich kastylisko-leóńskie interpretacje trochę odświeżyły mi obraz win z tej części Hiszpanii. Utwierdziłam się też w przekonaniu, że w znakomitej większości apelacji winiarskich najlepiej sprawdzają się …

Odgrzewany kotlet, sztuczny kompot ~ Montebuena Rioja D. O. C. 2012 z Biedronki

O ile odgrzewany kotlet jest czasem nawet smaczniejszy, niż świeżo usmażony, to w przypadku wina to określenie staje się w stu procentach pejoratywne. W odróżnieniu od „bordeaux”, o którym pisałam w poprzednim poście, tutaj nie jestem pewna, czy próbowałam rioję z 2011 roku, czy może starszą, w każdym razie z tego, co pamiętam – do …