Odgrzewany kotlet, sztuczny kompot ~ Montebuena Rioja D. O. C. 2012 z Biedronki

O ile odgrzewany kotlet jest czasem nawet smaczniejszy, niż świeżo usmażony, to w przypadku wina to określenie staje się w stu procentach pejoratywne. W odróżnieniu od „bordeaux”, o którym pisałam w poprzednim poście, tutaj nie jestem pewna, czy próbowałam rioję z 2011 roku, czy może starszą, w każdym razie z tego, co pamiętam – do …

Zdrajca w bordowej szacie ~ Chateau Barrail Bordeaux 2012 z Biedronki

Biedronka dała szansę następnemu rocznikowi Chateau Barrail. Piłam kiedyś to z 2011, ale niezbyt wyraźnie zapisało się w mojej pamięci, zapewne ze względu na swoją całkowitą nieszałowość. W każdym razie postanowiłam do niego nie wracać. I cóż – ostatnio miałam okazję spróbować jego młodszego o rok brata. Niech nie zwiodą Was nieprzeniknione bordowe ciemności tego …

Całkiem nieprestiżowy dżem ~ Queensland Cellars South Eastern Australia Shiraz 2012

I znów mój ulubiony szczep z bogatej w shirazy i syrahy oferty Biedronki, tym razem z południowo-wschodniej Australii. Podałam je solo, jako czerwone zakończenie wieczoru z sushi i chardonnay. Kosztowało mnie 14,99 i oczywiście spodziewałam się po tym winie raczej stołowej prostoty, niż eleganckich bukietów. Nie rozczarowałam się ani w jedną, ani w drugą stronę. …

Kawaler pachnący, acz bez charakteru ~ Callia Rupes San Juan Shiraz Malbec 2012

Kolejna odsłona z nowoświatowej oferty Biedronki. Kupaż z północno-zachodniej Argentyny zaserwowała mi przyjaciółka, kiedy wybrałam się do niej na ploty. Rupesa zagryzałyśmy serem brie, orzechami włoskimi i czerwonymi winogronami i od razu powiem - pasowało. Po nalaniu do kieliszka wizualnie wino prezentowało się zachęcająco: bardzo ciemne i nieprzejrzyste bordo z fioletowymi refleksami obiecywało intensywność aromatów …

Przyczajony kangur, ukryty kamień ~ Hidden Rock Petit Verdot Cabernet Sauvignon 2012 z Biedronki

Być może jestem dosyć monotematyczna, jeśli chodzi o miejsce kupna prawie wszystkich opisywanych przeze mnie win, ale cóż poradzę, że jest ono „tak blisko”, a moje oczekiwania co do codziennego wina nie są szczególnie wygórowane. Czy powinny być, to już kwestia do oddzielnej dyskusji. W każdym razie, w Biedrze pojawił się nowy rzut z Nowego …