Już nie pét-nat, jeszcze nie spokojne ~ Winnica Jura Johanniter 2017

Czy jest sens odkładać dwuletniego pét-nata do piwnicy?

Jeżeli sam pét-nat jest tworem całkowicie eksperymentalnym, jest go niewiele, nie kosztował fortuny i nawet nie ma na etykiecie informacji, że jest pét-natem, to czemu nie? Zwłaszcza że zachęca cię do tego sam jego autor.

No to włożyłam i tak jak planowałam, otworzyłam jonannitera z Winnicy Jura dopiero niedawno, w drugiej połowie sierpnia 2020 roku. Aromaty pięknie się rozwinęły: ukwiecona łąka, plaster miodu, pigwa, mirabelki. To wszystko podkręcone bardzo, ale to bardzo delikatną, szlachetną oksydacją. Ci, którzy czytają mojego bloga, wiedzą, że nie znoszę win wykazujących jakiekolwiek symptomy utlenienia, ale w przypadku tego johannitera nie wyobrażam sobie, aby nie pachniał tą przyjemną, lekko przykurzoną nutą.

W ustach bąbli dużo mniej. Powiedziałabym, że to wino z rodzaju spokojnych, delikatnie szczypiących w język. Wbrew podejrzeniom, cukier nie zdążył całkowicie przefermentować, ale z pewnością jest go dużo mniej. Więcej jest za to ciała, struktury i harmonii, a przyrodzona johanniterowi kwasowość trzyma całość w idealnym pionie. Poznikały przy tym wszelkie nuty żywych drożdży, które jeszcze wiosną zeszłego roku zbyt wyraźnie dawały o sobie znać. Ustąpiły miejsca apetycznym smakom kwaśnej pigwy i słodkich mirabelek. Często znajduję w solidnie zrobionych johanniterach, zarówno musujących, jak i spokojnych.

Nie-spokojny pét-nat z powodzeniem można sączyć solo, ale jeżeli nie dość Wam eksperymentów, to od razu mówię, że ma bardzo szerokie gastronomiczne możliwości. Świetnie sprawdził się z deską serów: znakomicie podkreślił to, co najlepsze w gorgonzoli, mascarpone i akwitańskim Saint-Albray.

johanniter
Winnica Jura Johhaniter 2017 / fot. Iza Popko
fot. Iza Popko

Bardzo lubię takie wynalazki. Nieoczywiste, niedające łatwych odpowiedzi i pyszne wina, które wymykają się standardowym kryteriom. Marcin Miszczak wyprodukował już kolejny, 2019 rocznik i myślę, że spokojnie możecie powtórzyć z nim mój eksperyment.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.