#blogosferawspiera ~ Azienda Agricola Ghiomo Vigna Granda 2017

Nienawidzę łańcuszków. Jestem uczulona na wzajemne mianowanie się do robienia czegokolwiek. Wprost nie znoszę #challengów. Dzięki, Robert i Marta, wiecie? Wielkie dzięki.

Serdeczni znajomi z bloga Nasz Świat Win byli łaskawi podkręcić moją wrodzoną (choć nie wiem, może i nabytą) grumpiness i nominowali mnie do wsparcia polskich importerów i producentów win. Co z rozkoszą czynię, bo miałam taki plan jeszcze zanim kongenialny Mikołaj a.k.a Italianizzato wymyślił inicjatywę z bardzo fajnym hasztagiem i jeszcze fajniejszą grafiką, która – mam nadzieję – rozprzestrzeni się szybciej niż ten przebrzydły k******s. I to nie tylko wśród osób piszących o winie, choć taki właśnie był pierwotny zamysł.

Azienda Agricola Ghiomo Vigna Granda 2017

Przydługie opisy przyrody trochę mnie nużą, ale jeżeli wino zaczyna rysować nastrojowe pejzaże, palce same wędrują na klawiaturę. Wino, które chciałam opisać, zainspirowało od pierwszego wąchnięcia. Zamknijcie na chwilę oczy i wyobraźcie sobie łagodne wzgórza porośnięte tujami i makią, gdzieniegdzie można dojrzeć krzaczki róż i malin, dzikie rozłogi truskawek i skupiska fiołków. Tylko nie odpływajcie za bardzo. Jak już sobie to wszystko wyobrazicie, otwórzcie proszę oczy, bo trzeba czytać dalej. Inaczej tego nie pociągniemy.

Już? OK.

Otóż, jest wczesny poranek. Nad wzgórzami leniwie falują muślinowe warstwy mgły. W powietrzu unoszą się zapachy wszystkiego, co tu rośnie. Gdzieś w tle majaczą aromaty mokrego drewna i trufli, które na pewno jeszcze dziś bez pudła zlokalizują specjalnie wytrenowane do tego psy. Z każdą minutą mgła staje się coraz rzadsza, ustępując złocistej słonecznej aurze. Ciepło wydobywa odurzającą woń czarnej bazylii i anyżu. Powietrze robi się coraz bardziej balsamiczne. Jakie to szczęście, że jest sobota i nie musimy się nigdzie stąd ruszać.

I pomyśleć, że te wszystkie delikatne i ulotne jak mgła doznania znajdziemy dopiero na etapie wąchania świetnego nebbiolo z Azienda Agricola Ghiomo, które do polski sprowadza Vini e Affini. A jak smakuje? Miękkością dzikich malin i leśnych jeżyn, z frapującą anyżkową końcówką.

Azienda Agricola Ghiomo Vigna Granda 2017
Azienda Agricola Ghiomo Vigna Granda 2017 / © Iza Popko

Na to wino czekałam cierpliwie półtora roku, bo grzechem byłoby otwierać niemowlaka, jakim wtedy było. Hugh Johnson w tegorocznym przewodniku „Pocket Wine Book 2020” zaleca pić nebbiolo z Langhe z rocznika 2017 jako młode, więc postanowiłam pójść za tą radą. Dziś świeżość aromatów i smaków wskazuje, że wino wciąż jest na etapie młodego dorosłego i niech nie zwiedzie was jego koronkowa struktura. Ma spore szanse przyjemnie porozwijać się jeszcze przez 2-3 lata. Nienachalne taniny przyjemnie wtopione w materię wina sprawiają, że można je pić już teraz, co polecam tym, którzy w winach szukają finezji świeżych owoców, kwiatów i ziół.

A teraz najlepsze: nasze nebbiolo kosztuje około 65 zł, co w przypadku tak wyśmienitej jakości jest ceną bardzo, ale to bardzo okazyjną.

Aby nikt nie czuł się do czegokolwiek przymuszany, nie będę taka i nikogo nie nominuję. Podejrzewam zresztą, że zdecydowani nie potrzebują dodatkowej zachęty, aby swoimi mocami intelektualnymi wesprzeć nie tylko rodzimych importerów, ale i polskie winnice. Żebyśmy my i wszyscy miłośnicy dobrych win nie stracili do nich dostępu, kiedy już k*****s da nam wszystkim spokój.

Zdrówko!

#blogosferawspiera

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.