Wina nie tylko na święta ~ 4 verdicchio z winnicy Pievalta

Nie możecie już doczekać się świąt? Czy z niecierpliwością wyczekujecie momentu, kiedy staniecie oko w oko z oceniającym wzrokiem starszyzny rodzinnej? Czy ze wzruszeniem patrzycie na waszych najbliższych, przygotowujących się pieczołowicie do wigilijnych rozmów o polityce i przekonujących was znad prasówek i notatek, że tym razem będzie zaorane? Czy już ogarnia was magiczna atmosfera tego radosnego czasu?

Mnie też nie.

Na szczęście będzie jedzenie i będą wina. W końcu w wielu domach właśnie do tego sprowadza się Wigilia, a także Pierwszy i Drugi Dzień Świąt. U mnie za to będzie dziś miło, apetycznie i apolitycznie. Obiecuję.

Do śledzika i karpia w galarecie

Jemy je zwykle zanim solidniejsze potrawy wjadą na świąteczny stół. A skoro jesteśmy przy początku, jest to z pewnością dobry moment na musiaka. Do karpia w galarecie i śledzia w każdej odsłonie polecam musujące verdicchio: Perlugo Dosaggio Metodo Classico z biodynamicznej winnicy Pievalta leżącej we włoskiej prowincji Ancona. Zbudowne na kwasowości, ładnie wbije się i zrównoważy tłustą przegryzkę, a lekko lukrecjowa goryczka w końcówce może ciekawie urozmaicić całość. I z pewnością pobudzi apetyt. Cena: 79 zł

Perlugo Dosaggio Metodo Classico

Moja mama i babcia robią obłędnego, mistrzowskiego karpia w galarecie na słodko: z orzechami włoskimi, migdałami i rodzynkami lub żurawiną. Perlugo, dzięki solidnej strukturze, zgodzi się także z nieco bardziej urozmaiconymi, słodkami przekąskami w stylu tak przyrządzonego karpia.

Do pierogów z grzybami

Tego lata i przede wszystkim jesienią zbieraliśmy pieczołowicie grzyby z myślą o nafaszerowaniu nimi wigilijnych pierogów. Nie jakimiś tam pieczarkami i absolutnie nie z przewagą kapusty. U nas pierogi są z grzybami i kapustą – nie odwrotnie. Do tego apetycznie przełamane słodyczą suszonej żurawiny – to stosunkowo nowy patent mojej mamy, o którym musi dowiedzieć się świat.

Jakie wino do tego? Też białe i też verdicchio, tylko w spokojnej wersji. W ramach kontrastu, zafundujmy słodkawym pierogom trochę anyżkowej goryczki spod znaku kopru włoskiego, kminu rzymskiego, skórki migdałów a nawet kolendry. W Verdicchio dei Castelli di Jesi Classico Superiore DOC 2018 pełno jest takich zielonych klimatów, gdzieś majaczy nawet ciekawy niuans glonów wakame. Fermentacja malolaktyczna zaokrągliła nieco to wino w ustach, struktura jest imponująca – z pierogami to naprawdę może się udać. Cena: 59 zł

Verdicchio dei Castelli di Jesi Classico Superiore DOC 2018

Do smażonej ryby

Znów zagramy karpiem, ale zmiłujcie się, nie obtaczajcie go w bułce tartej czy cieście przed smażeniem. Karpiowi, jeżeli jest w miarę młody, bardzo świeży i dobrze przygotowany, należy się delikatna obróbka na maśle klarowanym z odrobiną i naprawdę nie powinno być mowy o mulistym posmaku, który odstrasza od tej ryby tak wiele osób.

Skoro jesteśmy przy smażonej rybie, to musimy mieć wino o wysokiej kwasowości i odpowiednio solidnym ciele. I znów będzie verdicchio, ale w jeszcze innym klimacie. W ogóle verdicchio to jedno z moich odkryć ostatnich miesięcy. Ten szczep potrafi pokazać naprawdę wiele różnych twarzy. San Paolo Castelli di Jesi Verdicchio Riserva Classico DOCG 2016, podobnie jak poprzednik, pachnie kolendrą – zarówno ziarnem, jak świeżymi liśćmi. W smaku pojawia się wspomnienie sosu maślanego (stąd moje myśli kierują się w stronę smażonej na maśle ryby). Pełnemu ciałku wtóruje świetna kwasowość z niuansem zielonych przypraw. Cena: 79 zł

San Paolo Castelli di Jesi Verdicchio Riserva Classico DOCG 2016

A gdyby tak tego karpika przyprószyć właśnie minimalną ilością kolendry, hm?

Do pieczonej perliczki i risotto z grzybami

Ostatnie wino wydaje się być stworzone dla perliczki, ale jeżeli wolicie coś bezmięsnego, to proponuję wam odejście od skostniałej tradycji, że na świątecznym stole musi być pieczeń, i postawienie na nim bogatego risotto z leśnymi grzybami, dużą ilością masła, parmezanu i Grana Padano.

San Paolo Castelli di Jesi Verdicchio Riserva Classico DOCG 2004 jest niemal smoliste w nosie, dużo tu soli i umami, da się też wyczuć niuans suszonych moreli. W ustach jest gładkie, eleganckie i strukturalne. Więcej znajdziemy w tym winie pestkowej goryczki niż samego owocu, a ciekawy charakter podbija – nie ma zaskoczenia – solidna kwasowość.

San Paolo Castelli di Jesi Verdicchio Riserva Classico DOCG 2004

Wina Pievalta (oprócz tego ostatniego) sprowadza do Polski Vinoteka 13.

Z okazji zbliżających się świąt życzę wam dużo relaksu i jeszcze więcej dystansu, tylko one nas uratują. A na rozluźnienie podrzucam wam klip do kultowego utworu „Last Christmas” zespołu Wham!, który niedawno zremasterowano nam w CZTERY KA tak, że na przykład widać padający śnieg, a ta broszka (TA broszka) wyjatkowo skrzy się nie tysiącem, lecz milionem gwiazd. No i wrzucono ten klip do sieci. Choć nikt o to nie prosił.

Jedna odpowiedź na “Wina nie tylko na święta ~ 4 verdicchio z winnicy Pievalta”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.