Wino moralnego niepokoju, czyli kilka słów o pét-natach

Moda na pét-naty* nie wzięła się znikąd. Niewielu jest ludzi, którzy nie lubią, kiedy delikatne bąbelki wesoło tańczą im na języku, skutecznie gasząc pragnienie, zwłaszcza w upały. A jednocześnie wzmagając apetyt na więcej. Czy oprócz przyjemności, pét-naty kojarzą wam się z czymś jeszcze? Z błogością? Z lekkostrawną przyjemnością? Z hedonizmem? OK. Mnie pét-naty kojarzą się jeszcze z czymś. Z buntem.

Swoboda ekspresji

Bez mała sześć dekad indoktrynacji winiarsko-dziennikarskiego establishmentu odzwyczaiło nas od przeżywania pełni smaku, jaki oferują wina niekonwencjonalne. Ci, którzy znali tradycyjnie wytwarzane wina (spontaniczna fermentacja na własnych drożdżach, brak filtracji) już dawno umarli, a kolejne pokolenia, zachłyśnięte winami z rodzaju „wyczesanych”, do szpiku kości wyszlifowanych filtracją i szczodrze przyprawionych chemicznymi polepszaczami smaku, nie chciały znać niczego innego. Choć wiedziały, że gdzieś tam w pomroce dziejów czekają na nich metody, które, choć trudne, dają wina oferujące więcej zwyczajnej frajdy, bo o oddaniu charakteru siedliska nie będę wam tu przynudzać.

Przyzwyczaić kolejne pokolenia do win konwencjonalnych to tak jak wychowywać kolejne pokolenia na jedzeniu z McDonald’sa. Wystandaryzowany i ujednolicony smak, który nie zmienia się z roku na rok. Naprawdę warto? Srsly?

Petr Koráb Neuburg Unfiltered 2018

Na szczęście możemy spotkać coraz więcej odważnych i kreatywnych winiarzy, którzy lubią swoje terroir i który lubią eksperymentować. Stąd też ogromne zróżnicowanie pét-natów, które, jak żadne inne wina, są wyjątkowo żywe, nieokrzesane i nieustabilizowane. Zwłaszcza te z winnic niekonwencjonalnych, naturalizujących, w których stosuje się minimum interwencji w proces tworzenia wina. Oczywiście nie każdy pét-nat jest naturalny, nie każdy jest nawet bio**, jednak ten rodzaj win łatwiej połączyć z ruchem winiarzy niekonwencjonalnych niż tych mainstreamowych. Chodzi w końcu o eksperymenty i nie uleganie presji winnych decydentów. Zaprawdę, winiarsko żyjemy w ciekawych czasach, w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Czym jest pét-nat?

To półmusujący napój, rzecz jasna alkoholowy, oscylujący gdzieś pomiędzy jeszcze fermentującym sokiem z winogron a pełnoprawnym crémantem, sektem czy szampanem. Wina tego typu wesoło skaczą sobie na wielobarwnym continuum między jednym a drugim stadium życia musiaka. O mnogości stylów i podejść do winifikacji przekonałam się chociażby przy okazji ostatniego Autentikfestu Moravia albo Kürti Borfesztivál w Strekovie. (Na obydwu imprezach winiarze z grubsza się powtarzają. I właśnie dlatego, że z grubsza, to zdecydowanie polecam wam wybrać się i tu, i tu.)

Petr Koráb Future Sekt On Skins
Vino Vdovjak Ram-Páš

Naprawde jest z czego wybierać wśród tych półmusujących win, a winiarze z Moraw i okolic wykazują w ich temacie imponującą kreatywność. Przykłady? Macerowany z liśćmi winogron (sic!) Orange Pet Nat On Leaves Petra Korába, którego rocznikiem 2018 można się dosłownie najeść. Albo superświeży Neuburg Unfiltered tego samego producenta. Albo wściekle kwasowy i mocno orzećwiający Danger 380 Volts Milana Nestareca. Albo znajdujący się gdzieś pomiędzy tymi dwiema skrajnościami dziki i wielowymiarowy Ram-Páš Matusa Vdovjaka ze słowackiego Tokaju. Albo, spoglądając ku ojczyźnie nazwy „pét-nat”, elegancki, choć nie pozbawiony naturalistycznego pazura mauzac Astrolabe de Cant’Alauze z francuskiego Południowego Zachodu, dostępne w La Cave de Philippe de Givenchy. Albo wreszcie dzikie i nieokiełznane Sme Vinní! ze Slobodnégo Vinárstva, do którego należy podejść jak do konia o takim właśnie chakterze. A przecież tylko kilka przykładów z ledwie paru zakątków Europy. Wszystkie produkowane metodami low intervention, choć w świecie pét-natów nie jest to zasadą.

Petr Koráb Orange Pet Nat On Leaves
20190630_012244_HDR
Slobodné Vinárstvo Sme Vinní!

Granice przyjemności

Swoboda winiarskiej ekspresji to jedno, ale czy faktycznie ta swoboda nie ma granic? W zeszłym roku podczas jesiennej edycji Orange Wine Festivalu w Wiedniu trafiłam na stoisko dwóch winiarek, które zaprezentowały mi słodkawy, mętny i lekko perlisty płyn w kolorze malinowego milk shake’a, którego moc chyba nawet nie sięgała 9%, a kwasowości było w nim jak na lekarstwo. Efekt? Ekstremalnie wysoka pijalność. No mniamniuśne było. Glou-glou. Bierzesz i pijesz. Wytrąbiasz całą butelkę, odbekując jeno i krzycząc: „Another!” Mhm. Nie byłam przekonana.

Jaki w takim razie powinien być pét-nat? Wydaje mi się, że tworzenie jakichkolwiek definicji kompletnie nie ma racji bytu, bo przecież nie możemy narzucać rygoru takim wolnym duchom, jakimi są ich twórcy. Tu przecież chodzi o eksperymenty i dynamiczne zmiany. Ja zresztą mam nadzieję, że definicja prawilnego pét-nata nigdy nie powstanie. To byłby koniec zabawy, a zarazem początek nudy i uniformizacji. Osobiście jednak odnoszę wrażenie, że wina (a pét-nat stanowczo wpisuje się w tę kategorię) powinno mieć jakąś strukturę, jakiś kręgosłup, charakter jakiś. Fajny, interesujący i dający odświeżenie ciała i umysłu temperament. I w znakomitej większości pét-natów ten temperament widać i czuć. No, chyba że łagodny, milusiński, milk-shake’owy charakter to też jakiś charakter.

#nakonieclatawypijpetnata

* Pét-nat, czyli pełnym zdaniem: pétillant naturel. Najstarsza bodaj metoda produkcji win musujących, którą od tej szampańskiej odróżnia to, że nie czekamy z nim do drugiej fermentacji w butelce. Przy butelkowaniu pét-nat zawiera pewną ilość cukru i drożdży, które produkują dwutlenek węgla, czyli nasze ukochane bąbelki.

** O różnicach między tymi i jeszcze innymi winami dowiecie się z wielu artykułów, które staramy się agregować na mojej grupie na Facebooku: www.facebook.com/groups/winabio.

Jedna odpowiedź na “Wino moralnego niepokoju, czyli kilka słów o pét-natach”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.