Lekcja winiarskiego punka według PHASE 2

Czyli projektu dotychczas szerzej znanego jako Collectif Anonyme.

Będąc na dwutygodniowej majówce w tym roku, odwiedziłam Krisa, współzałożyciela winnicy Collectif Anonyme, jakiś czas temu przemianowanej na PHASE 2. Kilkuosobowy kolektyw stał się duetem, a jego damskim pierwiastkiem została Agata. Z Polski, a jakże. Oto, w co wierzą te, jak sami o sobie mówia, ex-punki. Ale czy na pewno są tacy zupełnie ex?

DYI

Do It Yourself, czyli z angielska „zrób to sam” to podstawowa zasada przyświecająca ruchowi znanemu jako punk, od początku jego istnienia. I nie chodzi tylko o samodzielne szycie własnych ciuchów, malowanie na koszulkach, okupione krwią ręczne nabijanie ćwieków na skórzany pasek czy szperanie po śmietnikach w poszukiwaniu artefaktów z odzysku. Chodzi o odcięcie się od utartych reguł, które ktoś kiedyś wymyślił, żeby zaprowadzić wiekuisty ład i stworzyć uniwersalną definicję normalności. Tak samo robią punkowi winiarze, którzy nie kłaniają się apelacyjnym regułom i starają się robić wina w stu procentach na własnych zasadach.

J***ć system

Jako się rzekło, punki nie chcą działać według skostniałych, nudnych, znienawidzonych oraz gwałcących wolność i kreatywność ram systemu. Robią po swojemu. Taki też był punkt wyjścia do tworzenia win w Collectif Anonyme, który za nic ma sobie wymogi apelacji i nazywa swoje wina po prostu vin de France, co najwyżej Collioure czy Banyuls. Pod szyldem PHASE 2, zgodnie z frazą utworu jednej z ulubionych kapel Krisa, Death Grips: „1000%!! I used to give a f*ck” I w tej kwestii raczej nic się nie zmieni.

Stay punk, stay clean*

Punk kojarzy się z brudem, w najlepszym przypadku lekkim niedomyciem, słowem – totalną olewką zastanych standardów estetyczno-higienicznych. Winiarsko punk kojarzy się z kolei z wszechobecnym brettem i nazbyt wyraźym niuansem acetonu, które dominują w niektórych crazy, funky naturalizujących winach. Nie w PHASE 2. Po pierwsze – w kolektywowej piwniczce w Port Vendres mnóstwo uwagi poświęca się maksymalnie higienicznej winifikacji, żeby do produktu nie wkradł się żaden niechciany drobnoustrój. Po drugie – co wynika z pierwszego – charakter win nie zakłócają żadne wady. Żaden brett i żadna lotna kwasowość. Kolektywowi przyświeca dewiza #purjus, według której do win nie dodaje się żadnych konserwantów czy polepszaczy smaku, a odkąd do kolektywu dołączyła Agata, z użycia wyszły również i tak minimalne ilości siarczynów.

Akurat kurier podrzucił do la cave nowe kontretykiety Mille Plateaux.

To nie są wina dla samozwańczych winnych buntowników, którzy lubią, kiedy ich juice nazbyt dosadnie podśmiarduje obórką (co zresztą nie jest immanentną cechą naturalnych i okołonaturalnych win). Bo oto mamy na przykład nowe Mille Plateaux (macerowane pięć dni chardonnay), od razu kojarzące się z bestsellerem Deleuze’a i Guattariego pod tym właśnie tytułem. Nie wiem, czy organoleptycznie rocznik 2018 można odnieść tego postmodernistycznego intelektualnego rollercoastera, być może? Najpierw z pozoru przyjemnie nęci dojrzałymi żółtymi owocami i ulotnym niuansem wanilii, a im dalej w las, tym trudniej. Sporo tu kwasowo-teksturalnych rezonansów i dysonansów, które teraz wynikają z młodzieńczego rozedrgania, ale wróżą ogromny potencjał do osiągnięcia ekscytującej struktury.

Smak dobrze wRÓŻy!

Mamy też Bon Omen, ekspresyjne różowe mourvèdre, również z zeszłego roku. Zarazem eksplozywne i miękke. Dobry omen? Przecież to nijak ma się do punkowego no future, mnie to jednak zupełnie nie martwi.

Degustując z jedynych słusznych kieliszków Zalto, słuchaliśmy dyskografii Nilsa Frahma, a Kris sam przyznał, że nie chce, aby jego wina nazywać punk wines. Przyczyna jest prosta: obecnie to określenie jeszcze zbyt wiele umysłów kieruje na niewłaściwe tory skojarzeń, a w każdym razie nie na te, na których Krisowi zależy. Zresztą, ich zupełnie niepunkowa cena u niektórych może wywołać co najmniej lekkie zakłopotanie. Jest jednak całkowicie zrozumiała, jeżeli popatrzycie na te skrajnie strome tarasy Banyuls i Collioure, po których osiołka nawet nie przeprowadzisz. Wszystko dźwigane na własnych barkach, przerabiane własnymi rękami, na materiale takim, jaki jest.

20190502_163947_HDR
Rowerowa prasa w stanie spoczynku.

W obliczu tych mocno punkowych praktyk efekt może wydać się paradoksalny. Wina PHASE 2 w żadnej mierze nie reprezentują punkowego nihilizmu ani zerowej wartości własnego jestestwa, i całe szczęście.

PHASE 2: nowe etykiety

Nie zniknie Bowie Comme Beau Oui (w roczniku 2017 już całkiem dojrzałe i jeszcze bardziej treściwe) ani 1+1=3 (2017 jest apetycznie owocowe z niuansem czarnej, rozgrzanej skały, mirtu i ziół). Nie zniknie też Ĩle Dans le Ciel (2018 teraz cudnie ziołowo-kamienno-wiśniowe) ani energetyczne Wild Cowboy Number One.

Zniknie z kolei CA Blanc i CA Rouge – ich miejsce zajmie biel i czerwień sygnowana po prostu PHASE 2, jednak fani kultowej w pewnych kręgach etykiety z korkociągiem uformowanym na kształt loga Aphex Twina mogą spać spokojnie – etykieta zostaje. PHASE 2 Rouge 2018 jest teraz takie, jak tamtejsze klify: pachnie garrigue i dziką lawendą, z owocową dominantą i miękkością w ustach.

Będzie też nienazwane, subtelne figą, śliwką i wiśnią oraz podkręcone aromatem wędzonki słodkie wino i nie będzie to Big Rock Candy Mountain. Będzie coś innego.

Pojawią się też jeszcze inne, zupełnie nowe etykiety, o których Kris i Agata na głos snuli rozmyślania w półmroku la cave w Port Vendres, a o których z pewnością już niebawem będzie głośno.

Do Polski wina Collectif Anonyme sprowadza (i bardzo liczę, że pod nazwą PHASE 2 też będzie sprowadzać) Winoblisko.

 

 

  • Gwoli ścisłości. Stay punk, stay clean to dewiza nie tyle punków, co jego odłamu, zwanego straight edge (sXe). Przynależni do tej subkultury, oprócz nie spożywania narkotyków, nie korzystania z produktów odzwierzęcych czy nie uprawiania przygodnego seksu, stronią też od alkoholu. Jakkolwiek to ostatnie założenie cokolwiek nie pasuje do opowieści o PHASE 2, chodzi o czystość w stricte winiarskim ujęciu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.